środa, 2 stycznia 2008

'masz wspomnienia ... to czasem wróc tam"

Dziwny to był rok. Nie zrealizowałam w nim niemal żadnych postanowień z poprzedniego, a i tak przyznać muszę, że był to czas udany - wzloty i upadki, smutki i radości, ludzie, kórych bezpowrotnie straciłam i przyjaźnie, które mam nadzieję będą trwały do końca życia. Różnie bywało, jeszcze różnie będzie... czas na podsumowania

Styczeń
wielka radość domem po dlugiej nieobecnosci. cale dnie i noce spedzone na gg ze "szczescie_mam".
Czas spedzony tu i tam .. i Wrocław i Zakopane i Słowacja ... czas małych przyjacielskich imprezek, przede wszystkim czas spedzony z myslami i duchem i sercem w Krakow'ku!

Luty
Powstanie tego bloga, zainspirowane strata kogos bliskiego. Smutny miesiac. jakas stagnacja zaczela wkradac sie do mojego zycia , czulam ze musze cos zmienic. Duzo rozmow na gg, potem brak internetu tez. „warto to przetrwać, każdy to wie… Ból w sercu masz, bo czasami jest źle” (Jamal)

Marzec
pamietam duzo slonca w tym miesiacu! nastapil tez powrot do pracy, do starych znajomych z ZP, musialam postarac sie odnowic przyjaznie, co teraz mnie cieszy,
zniosłam wielka kłótnie , która bardzo duzo mnie kosztowala!
zaczeły sie wspolne ogniska, i spotkania z przyjaciołmi, którzy wyszli z domow po zimowym śnie!
„Dopiero teraz czuję, że żyję, a zawsze chciałem żyć tak”(IndiosBravos)

Kwiecień
juz prawdziwa wiosna, swieta i wir pracy! zaczeły sie szkolenia TWS, zaczełam mało bywac w domu,
„zanotuj, że biegłam, biegnę i będę biec!” (Hey)

Maj
I wtedy przyszedł maj...„prawie każdy oddałby niejedno, by dotrzeć tam, gdzie znajduje się sedno.” (PidżamaPorno)
koncert myslovitz i nieudane spotkanie z Rx. a maj eh za bardzo go nie pamietam,

Czerwiec
wyjazd, michael, cos trzeszczało cos zle grało wiedzialam ze nic z tego nie bedzie. Naprawde wiekszosc czasu spedzalam w pracy niz w domu! pamietam te upaly i labirynt blee
„Świat wypadł mi z moich rąk” (Myslovitz)

Lipiec
Zakupiony samochod, zagubiona dusza, zaplakane serce :) urwała sie moja cudowna znajomosc z kims niepowtrzalnym! popoludnia spedzalam z Gosia na pizzy i zakupach, Lady Pank, w zasadzie dni mijaly bez celu
Pokaż na co Cię stać, ile sam jesteś wart
Możesz osiągnąć to, o czym od zawsze marzysz
Przecież nie jesteś sam, w bliskich oparcie masz
Jeszcze tyle dobrego w życiu się zdarzy
Gdy dotyka Cię zło, z żalem idziesz na dno
Uwierz w siebie, a przyjdzie lepszy czas
(G.Andrzejewicz)

Sierpień
urodzinowy miesiac, urlop w górach, pogodzilam sie z kims tez pamietam, w zasadzie bylo bardzo wakacyjnie, pan z zubra na topie, hehehe, bylo jak bylo
Oto ja siłę w sobie mam
Choć niewiele szans
wszystko z siebie dam
Gdy wszystko wali się
ja nie poddam się
Złapię w żagiel wiatr

Wrzesień
A Ty masz skrzydło drugie Rośnie u Twoich ramion,
Gdy staniesz przy mnie blisko I mocno mnie przytulisz
Bez trudu popłyniemy Prosto w wysokie chmury ,(manam)
wielka zmiana, znow stałam sie studentka - pracujaca studentka, i pojawil sie ten ktos z przeszlosci , dalekiej przeszlosci , ta chora znajomosc myslalam ze tym razem sie uda tak naparwde, choc nie wiazalam z "nim" nadzieji to jednak widzialam jego zmiane, na lepsze (tak mi sie wydawalo)

Październik
ah , to byl miesiac "wina i ogorkow' pieknie, cudownie , spontanicznie, i wesela Ani , i wspolne chwile i wszystko co dobre ....
Z garści wspomnień w sercu mam
ten słoneczny, ciepły, wspolny dzień
Nikt nie wiedział, że ostatni raz za rękę trzymasz mnie(M. Femme)

Listopad
listopady przeważnie złe i czarne jak u Broniewskiego, ale tyle osób, które umie z nich wyciągnąc... a dokladnie juz pierwszego listopada to wszystko co dobre sie skonczylo, troche zalu , tylko tyle, i nastepne wesele , które znow wszystko zmienilo. i pojawil sie ktos , kogo nie moge tu opisac , ale jest i bedzie
„To już jest koniec tej groteski, autobus życia jednak dalej jedzie, będę pamiętał Cię do grobowej deski…” (Kult)

Grudzień
czas swiateczny, czas dlugich rozmow przez telefon , potajemnych sms-ow, hehe, jak w jakims romansie
nie palę mostów, niczego nie kończę... dobrze będzie - jakoś trzeba żyć... [buja w obłokach]
„Gdy mówił, ja słuchałam cały czas, ciągle mało mi było jego słów…”(Monika Brodka)

3 komentarze:

wojtu$ pisze...

i nic o mnie??

wojtu$ pisze...

caly rok podsumowany i nic nie raczylas napisac o swoim najwiekszym skarbku?? ta zniewaga krwi wymaga!!

kasiunia pisze...

oj Wojtus no , wiadomo,ze jestes extra nie musiałam nawet pisac o Tobie :x bo i tak jestes swietny i fajowy hehee, nie fochuj sie ;p spotkamy sie w pracy jak do nas wrocisz to napisze :;D