wczoraj po poludniu,naladowana tzn przeladowana obowiazkami ucięłam sobie drzemkę nienie posprzątałam pokoju...
Jest strasznie fajnie, w końcu mam 2x lata, a golden age I know, patrzę szeroko otwartymi oczami w przyszłość, w ten wielki różowy znak zapytania, który wypełniam kolejnymi cegłami decyzji i poznanych ludzi. Stoję w bramie z zupełnie obcym i nieprzyzwoicie przystojnym mężczyzną, który mówi mi, że nie wiedział, że dziewczyny potrafia byc tak wyzwolone, odgarnia mi włosy z czoła i robi ze mną rzeczy, o których raczej nie powinnam pisać na blogu publicznym.
piątek, 11 kwietnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz