poniedziałek, 22 września 2008

sobotnia fiesta w kukurydzy (my work)

Sobota - dzien na maxa zakręcony! Praca, zakupy, ... wieczorna fiesta w kukurydzy, spotkanie po latach, tance, zabawa mozna powiedziec, ze nawet firmowa, nieziemski klimat, ukradzione kluczyki od mojego samochodu, nie-przespana noc, mnostwo nerwow i niepotrzebnie wydane pieniadze na fachowca, ktory otworzyl i odpalil mi samochod!





Brak komentarzy: