niedziela, 20 stycznia 2013
Coraz bliżej...
Niby jeszcze tydzień Go nie ma, a ona mogłaby pisać o Nim godzinami. Dziś jej napisał, że uświadomił sobie, że to już nie długo! i że strach się bać i że lekko się boi że braknie im czasu.
Ona też się obawia.
W ciągu trzech godzin napisali do siebie 89 maili. To chyba nie jest normalne.
Ona wciąż nie porusza jednego tematu, wierzy że to samo się wyjaśni. Udaje, że nie ma to dla niej znaczenia.
To wszystko jest dziwne - napisała w ostatnim mailu. Odpisał: ... porozmawiamy o tym, obiecuje.
Ale czy warto o tym rozmawiać? może lepiej odłożyć ten temat...
W tym tygodniu ona jedzie do W-wy, spotkają się w sobotę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz