5:00 Dobranoc:)
Czuje się jakbym dostała w głowę... i to wewnętrzne fuj!
To chyba jest kac, czekaj spytam brata mojego --- tak, to jest kac :P
Że też wcześniej nie poprosiłam o konsultacje u A. :)
Kiedy wracali do Krk ona całą drogę piła wodę i umierała...
W końcu zapytał: "Kasiuuu a nauczysz mnie jeżdzić"?
Ucieszyła się, że w końcu chce skończyć toto...
W środę zrób obiad - tylko oby był dobry, proszę...
ale śniadanie jem u siebie:)
niedziela, 10 lutego 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz