Napisała mu sms: tym sposobem się spóźnie!
On zaspany odpisał: Dzień dobry..mój budzik za cicho śpiewał i dopiero teraz otworzyłem oczy!
Równo o 10:00 dojechali do Kielc. Poszli zestresowani, wyszli jeszcze bardziej.
Każde miało iśc w swoją stronę, ale spędzili cały dzień razem.
Za każdym razem gdy sprawdzali pociągi rozładowywał się telefon i sami nie wiedzieli o której pojadą.
Pijąc piwo zaplanowali Ponidzie i szlak czerwony.
"Ale to co Kasiu, 105 km i namiot w kwietniu. Wytrzymasz ze mną pod namiotem?"
"Nie wiem, będę szybko spała i wychodziła pierwsza:)"
Włóczyli się i odkrywali kolejne tajemnice, aż w końcu na dworzec biegli "biegiem"...
Peron 3 - chodźmy na peron 3 - tam to zrobimy!
Podróż była wesoła. Ciągle robił zeza! Poza tym zaplanowali cały następny tydzień i to że pójdą na festiwal 'trzy żywioły' w marcu...
"Kasiu, masz cukiereczka, ale razem zjedzmy... trzy-czte--ry!"
Na bilecie napisał liścik i powiedział: otwórz jak wysiąde!
Kiedy wysiadł w połowie drogi, ona od razu przeczytała:
"Dla Kasi...za miłą podróż i niezapomnianą atmosferę.
Z wyrazami szacunku
J."
Nic nie odpisała bo miała rozładowany telefon.
Kiedy dojechała czekał już na nią mail od Niego:
Dzień dobry,
ja już w domu. A Tobie jak tam dzień upływa?
co dziś ciekawego porobiłaś?
Pozdrawiam i mniej się na baczności i oczy do "góry nogami" :)
Dobry wieczór,
włóczyłam się dziś trochę po Kielcach i od tego aż mnie
"bolą oczy" :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz