sobota, 2 marca 2013

Na wschód - zabili mi żółwia - wiosna

Ona pojechała na wschód. Po pierwszym dniu już nie miała siły na nic.
A czekał drugi nie mniej intensywny. Dała radę. Dobre tempo i spotkanie za spotkaniem.

"No no tak,tak"
Ale ona głupiutka! o moj boże!
Uważaj Kaśka na takich ludzi. Ona jest mądrzejsza niż Ci się wydaje!

Córka generała - DE BEST - to będzie hymn wszystkich hymnów :D

Standardowo bolał ją brzuch.
Z Radomia wracała busem jak sardynka w puszce... wysiadając na dworcu dostała sms:
O której Kasiu będziesz w Krk? Spotkajmy się dziś :D
W końcu się nie spotkali. Ale i tak cały wieczór spędzili razem we troje: ONA, ON i JEGO LEŃ!
"będę w razie czego na Fb więc 'do zobaczenia'" :)



Brak komentarzy: