czwartek, 11 października 2007

time to say...

Tak właśnie. Zdecydowanie za mało czasu jest na wszystko co chciałabym zrobić. I kończy się na tym, że nie robię nic, bo nie mogę się zdecydować. Albo że robię wszystko, tylko nie to, co powinnnam. A jak już zabieram się do tego, co powinnam, to jest już późno i trzeba iść spać bo na rano zaplanowane są inne rzeczy które powinno się zrobić. Zresztą chyba nie tylko ja zauwazylam, że doba jest za krótka. Nawet słyszałam kiedyś o badaniach w których udowodniono, że optymalna długość doby dla człowieka to coś koło 36h, ale możliwe że to bzdura. Tak czy inaczej problem jest i nie widzę rozwiązania. ......

Brak komentarzy: