wtorek, 18 marca 2008

busy time

Czuje obciazenie , niby przychodza do mnie anioly w postaci dobrych wiadmosci i momentów, ale czy nie mogłyby czesciej :)
ale jaki paradoks, tydzien temu aniol przyniosl dobra wiadomosc, ze pojde na urlop , mysle sobie extra odpoczne i w ogole , wyspie sie ...szczescie skonczylo sie w poniedzialek , kiedy Te-Renia przyniosla zwolnienie lek. Nici z urlopu!
Musze przez to dbac o swoje samopoczucie, slyszalam , ze w trosce o nie najlepiej jest codziennie wstawac o tej samej porze. Do tej pory to niedziela byla dniem, którym spalam do oporu tj gora do 9:30 ;) i nawet moja rodzina sie z tym pogodzila, nawet nie probowali mnie budzic, ani sparwdzac czy oby nie umarlam ;)
jest przedswiateczny czas to tego ... i probuje od kilku dni wpedzic firanki w depresje, aby same sie powiesily , ale nic z tego nie wychodzi....
a nastroj poprawia mi tylko jedna piosenka .... :)

Brak komentarzy: