Zakupy z Dominika ... dwie bluzki nabyte w House'ie ... zbyt wiele nerwow nabytych podczas czekania na nia w kazdym sklepie ;/ ... co za upal - masakra!
Potem nowy zakup dokonany ze szwagrem - radio wypasione do samochodu, no nie ma co ... poprawilo mi ono humor ;) .... i grill wieczorny standardowo-wakacyjno-rodzinny ;)
sobota, 12 lipca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz