- Wlasnie caly dzień myślałem Kasiu, zeby Cie o to zapytac!
Po śmierci nie można być bezdomnym, gdzieś w jedno miejsce trzeba złożyć pamięć o sobie
i zaufać żywym, jak tego dokonają. Ciekawa jestem tylko, czy warszawiakowi z krwi i kości podobałaby się wieczna wyprowadzka z Warszawy i to do Krakowa.
Wawel to nie będzie cmentarz gdzie przy okazji odwiedzając swoje groby wpadnie sąsiadka z kamienicy i zapali znicz, Wawel jest oficjalny i daleko od ludzi.
Będą przychodzić wycieczki, ale ja osobiście wolałabym jedną pamiętającą człowieka sąsiadkę niż bezimienny tłum, eh... żywi nie dają umarłym wyboru...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz