wtorek, 12 marca 2013

Czysty luxus 40%

Całą sobotę spędzili w terenie.
Było ślisko i zimno, zimno i ślisko i tak na zmiane.
"Pod Bartkiem" zsuwali się jak na lodowisku. "Łap mnie Kasiu"!
... ale "Pod Bartkiem" było im już cieplej. On miał herbatkę w termosie, a ona Jarzębiaka - czysty luxus 40%!
Pijąc z butelki usłyszeli: "jak tak można?"
Dopiero wieczorem na dworcu zrozumieli, że to w sumie głupio mogło wyglądać i zaczęli się śmiac i pukać w głowę:)
Pod Tetrapodem on się poślizgnął i dostała w nos!


Brak komentarzy: